Piotr Kosek: "Wchodzimy wę obserwatorium Very Rubin i to będzie prawdziwy game changer, bo właśnie uruchamiamy teleskop z największą matrycą cyfrową w his..." — Oczekuje
📅 13.02.2026 · Planeta X istnieje? Nowy trop z danych sprzed 40 lat -... · 👁️ 8
Oczekuje. Większość technicznych aspektów twierdzenia Piotra Koska dotyczących Obserwatorium Very C. Rubin i programu LSST jest potwierdzona przez liczne źródła. Obserwatorium posiada największą cyfrową kamerę o rozdzielczości 3,2...
"Wchodzimy wę obserwatorium Very Rubin i to będzie prawdziwy game changer, bo właśnie uruchamiamy teleskop z największą matrycą cyfrową w historii ludzkości, 3,2 gigapikela. Ten potwór nie będzie patrzył w jeden punkt, tylko skanował całe niebo, bez przerwy tworząc film poklatkowy z istnienia wszechświata. Program LSST, czyli Legacy Survey of Space and Time, będzie generował 20 TB danych każdej nocy. Mike Brown powiedział wprost: "Gdyby ktoś dał mu walizkę pieniędzy i kazał znaleźć dziewiątą planetę, to zbudowałby właśnie coś takiego jak teleskop Ver Rubin. To urządzenie jest w stanie wyłapać obiekty o rzędy wielkości ciemniejsze niż cokolwiek, czym dysponowaliśmy do tej pory. Naukowcy szacują, że liczba znanych obiektów w układzie słonecznym wzrośnie dzięki niemu nawet stukrotnie. Jeśli planeta numer 9 tam jest, to Vera Rubin ją znajdzie. Jeśli to dysk ZM, to Vera Rubin zobaczy jego strukturę."
Źródło (dowód)
Odtwarza od cytowanego momentuWeryfikacja
Analiza wygenerowana z udziałem AI ProWyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
Argumenty społeczności (AI Feedback)
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj…dległe obiekty w sposób, który imituje obecność dodatkowej masy. A to by oznaczało, że nie musimy dodawać do układu słonecznego nowych klocków, tylko przepisać podręczniki fizyki. Wróćmy jednak na Ziemię, a raczej do naszych teleskopów. Niezależnie od tego, czy to planeta, czarna dziura, czy błąd w równaniach Newtona, czasy zgadywania się skończą. Wchodzimy wę obserwatorium Very Rubin i to będzie prawdziwy game changer, bo właśnie uruchamiamy teleskop z największą matrycą cyfrową w historii ludzkości, 3,2 gigapikela. Ten potwór nie będzie patrzył w jeden punkt, tylko skanował całe niebo, bez przerwy tworząc film poklatkowy z istnienia wszechświata. Program LSST, czyli Legacy Survey of Space and Time, będzie generował 20 TB danych każdej nocy. Mike Brown powiedział wprost: "Gdyby ktoś dał mu walizkę pieniędzy i kazał znaleźć dziewiątą planetę, to zbudowałby właśnie coś takiego jak teleskop Ver Rubin. To urządzenie jest w stanie wyłapać obiekty o rzędy wielkości ciemniejsze niż cokolwiek, czym dysponowaliśmy do tej pory. Naukowcy szacują, że liczba znanych obiektów w układzie słonecznym wzrośnie dzięki niemu nawet stukrotnie. Jeśli planeta numer 9 tam jest, to Vera Rubin ją znajdzie. Jeśli to dysk ZM, to Vera Rubin zobaczy jego strukturę. Stoimy więc na progu jednego z największych odkryć w historii ziemskiej astronomii. Mamy silnego kandydata odnalezionego w danych podczerwonych. Mamy model matematyczny, który wręcz krzyczy, że bez dziewiątej planety nasz układ nie ma sensu. I wreszcie mamy narzędzia, które w ciągu najbliższych lat ostatecznie zweryfikują te hipotezy. Terry Fan i…