"No i w momencie kiedy na przykład premier Donald Tusk podpisze się pod decyzją o Wołodomierowi Zełeńskiemu, to jest raczej pewne, że ten Zełeński tutaj po prostu do Gdańska nie przyjedzie na te konferencje ani jego współpracownicy. I cało to całe to wydarzenie, które miało być gigantycznym sukcesem rządu tutaj na rynku krajowym okaże się po prostu katastrofą."
To twierdzenie oczekuje na weryfikację.
Wyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
… Miała tam być dyskutowana sytuacja Ukrainy i to jak będzie ona odbudowywana po po wojnie, po zakończeniu po zakończeniu wojny. Jaką rolę w tym wszystkim ma odgrywać Polska, polski przemysł, polscy przedsiębiorcy, polska polska gospodarka. I generalnie miało to być przedstawiane jako duży sukces rządu. Tak to tak to jest planowane i zapowiadane. No i w momencie kiedy na przykład premier Donald Tusk podpisze się pod decyzją o Wołodomierowi Zełeńskiemu, to jest raczej pewne, że ten Zełeński tutaj po prostu do Gdańska nie przyjedzie na te konferencje ani jego współpracownicy. I cało to całe to wydarzenie, które miało być gigantycznym sukcesem rządu tutaj na rynku krajowym okaże się po prostu katastrofą. Więc ten polityczny aspekt Donald Tusk też pewnie bierze pod uwagę w tych swoich kalkulacjach i w tym, że tak nie do końca chce zająć jednoznaczne stanowisko. Pewne dzisiaj jest jedno, że Pałac Prezydencki nie odpuści i będzie w tej sprawie grał dosyć ostro. Raz, że Karol Nawrocki nigdy nie krył, że akurat te relacje polsko-ukraińskie to jest ta j …
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj