Igor Janke: "W Polsce okazuje się, że bardzo łatwo można ustalić adres telefonu. Szanowni Państwo, można. Polityka, niekoniecznie może rządzącego, to jes..." — Prawda
📅 29.05.2026 · Polityczne trzęsienie ziemi w Krakowie! Tusk powinien s... · 👁️ 2
Prawda. Twierdzenie Igora Janke jest prawdziwe. W Polsce odnotowano falę fałszywych alarmów bombowych i innych zagrożeń, które dotknęły m.in. prawicowe redakcje (np. "Gazeta Polska", "Do Rzeczy") oraz osoby publiczne, w tym matk...
"W Polsce okazuje się, że bardzo łatwo można ustalić adres telefonu. Szanowni Państwo, można. Polityka, niekoniecznie może rządzącego, to jest może jakaś taka łyżka dziegciu w tej beczce miodu, ale łatwo można ustalić, bo o to mieliśmy do czynienia przecież z ogromną falą kilkudziesięciu fałszywych alarmów powodujących za sobą interwencję służb tyczących prawicowych redakcji, ale również pracowników tych prawicowych redakcji, ale również przecież matki prezydenta, prezydenta państwa, gdzie wchodziła policja albo wchodziły inne służby, bo tam się coś komuś grozi, są materiały wybuchowe, albo dziecko chce popełnić samobójstwo. Nigdy to się nie potwierdziło."
Typowanie zamknięte
Źródło (dowód)
Odtwarza od cytowanego momentuWeryfikacja
Analiza wygenerowana z udziałem AI ProWyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
Argumenty społeczności (AI Feedback)
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj…jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy ludzi z rodzinami, to masz naprawdę ogromną rzeszę ludzi, więc absolutnie masz rację, że to jest kolejny moim zdaniem, po prostu tajność głosowania jest zagrożona przez tego typu rozwiązania prawne. A co u naszych trefniciów, o których gadaliśmy ostatnio? No właśnie, powiedzieliśmy przed chwilą, że w Polsce okazuje się, że bardzo łatwo można ustalić adres telefonu. Szanowni Państwo, można. Polityka, niekoniecznie może rządzącego, to jest może jakaś taka łyżka dziegciu w tej beczce miodu, ale łatwo można ustalić, bo o to mieliśmy do czynienia przecież z ogromną falą kilkudziesięciu fałszywych alarmów powodujących za sobą interwencję służb tyczących prawicowych redakcji, ale również pracowników tych prawicowych redakcji, ale również przecież matki prezydenta, prezydenta państwa, gdzie wchodziła policja albo wchodziły inne służby, bo tam się coś komuś grozi, są materiały wybuchowe, albo dziecko chce popełnić samobójstwo. Nigdy to się nie potwierdziło. Władza obecna początkowo bardzo lekceważąco to traktowała, jakby w ogóle wydawało się, że objawia całkowite zero empatii wobec ofiar tej całej akcji, wręcz jakby traktowała, można było odnieść wrażenie, że traktuje to jako kolejną okazję do tego, żeby jakoś, mówiąc kolokwialnie, robić sobie jaja z przeciwników politycznych. Potem, po tym wejściu p…