"W 2024 roku Włochy sprowadziły blisko 446 000 ton oliwy za ponad 3 miliardy euro, z czego od samej Hiszpanii za blisko 1,9 miliarda dolarów. Mechanizm jest legalny i prosty. Włoskie koncerny kupują tani hiszpański albo tunezyjski surowiec luzem. Butelkują go pod własną marką i sprzedają droże jako włoską oliwę."
Typowanie zamknięte
Wyłącznie w celach informacyjnych. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej, prawnej ani podatkowej. Pełne zastrzeżenia
… je się przerobiony olej, który tak naprawdę powinien być spalany w lampach. No i tu dochodzimy do paradoksu, który mało kto zna. Bo największym kupcem oliwy na świecie nie jest żaden kraj spoza Morza Śródziemnego. Są nim Włochy. Brzmi absurdalnie, bo Włochy słyną z własnej oliwy, ale ich produkcja od lat nie nadąża za apetytem rodzimych rozlewniń. W 2024 roku Włochy sprowadziły blisko 446 000 ton oliwy za ponad 3 miliardy euro, z czego od samej Hiszpanii za blisko 1,9 miliarda dolarów. Mechanizm jest legalny i prosty. Włoskie koncerny kupują tani hiszpański albo tunezyjski surowiec luzem. Butelkują go pod własną marką i sprzedają droże jako włoską oliwę. To nie fałszerstwo w rozumieniu kodeksu. To model biznesowy. Ale różnica między nim a praniem oliwnym mafii bywa subtelniejsza niż się wydaje. W obu przypadkach pochodzenie z etykiety to nie do końca to co myśli klient. Dla porządku. Z hektara Hiszpania wyciska około 560 kg oliwy, Włochy ledwie ponad 200. Dlatego jeden kraj ją produkuje, a drugi g …
Zaloguj się, aby korzystać z tej funkcji
Zaloguj