Piotr Kosek: "Dark stars are not dark at all. They can be millions of times brighter than the sun. The key is their power source. Our sun and all stars we..." — True
📅 06.02.2026 · To nie jest galaktyka? Czy patrzymy na obiekt zasilany... · 👁️ 8
True. Piotr Kosek's claim is consistent with the current scientific hypothesis regarding dark stars. Research indicates that hypothetical dark stars, despite their name, could be millions or even billions of times brighter tha...
"Dark stars are not dark at all. They can be millions of times brighter than the sun. The key is their power source. Our sun and all stars we see in the sky shine due to nuclear fusion, the joining of hydrogen atoms into helium. But dark stars would be powered by something completely different, the annihilation of dark matter." "Ciemne gwiazdy oczywiście wcale nie są ciemne. Mogą być miliony razy jaśniejsze od słońca. Kluczem jest ich zasilanie. Nasze słońce i wszystkie gwiazdy, jakie widzimy na niebie, świecą dzięki fuzji jądrowej, złączeniu atomów wodorów Hell. Ale ciemne gwiazdy miałyby być zasilane czymś zupełnie innym, anihilacją ciemnej materii."
Predictions closed
Source (proof)
Plays from the quoted momentVerification
Analysis generated with AI ProFor informational purposes only. Not investment, financial, legal or tax advice. Full disclaimer
Community Arguments (AI Feedback)
Log in to use this feature
Login…po raz pierwszy w 2007 roku przez Katherine Freeze, Paulo Gondolo i Douglasa Spoliara. Co jeśli Jades GSZ140 wcale nie jest galaktyką pełną gwiazd? Co jeśli jest jedną gigantyczną gwiazdą? Mówimy tu o tak zwanych ciemnych gwiazdach. To hipotetyczne obiekty, które mogły istnieć w bardzo wczesnym wszechświecie. I tu uwaga, bo nazwa może być myląca. Ciemne gwiazdy oczywiście wcale nie są ciemne. Mogą być miliony razy jaśniejsze od słońca. Kluczem jest ich zasilanie. Nasze słońce i wszystkie gwiazdy, jakie widzimy na niebie, świecą dzięki fuzji jądrowej, złączeniu atomów wodorów Hell. Ale ciemne gwiazdy miałyby być zasilane czymś zupełnie innym, anihilacją ciemnej materii. Żeby to zrozumieć, musimy pochylić się nad samą ciemną materią, jednym z najbardziej nieuchwytnych składników wszechświata. Wiemy, że istnieje, albo przynajmniej coś, co działa tak jak to, no bo widzimy jej grawitacyjny wpływ na galaktyki. Gdyby jej nie było, galaktyki rozpadłyby się jak karuzele kręcące się zbyt szybko. No ale nie widzimy jej, ni…