"On Henry Street, he encounters Vikrum Digwe, a 23-year-old man openly carrying a knife with a blade about 21 cm long. A confrontation ensues. Digwe delivers five blows to Henry. A moment earlier, Henry managed to record on his phone the attacker moving away from him. And here begins the part that is hardest to listen to in slow motion, because the police arrive at the scene and instead of saving the injured boy, they handcuff him." "Na ulicy Henry natyka się na Vikruma Digwe, 23letniego mężczyznę, który otwarcie niósł nóż o ostrzu długości około 21 cm. Dochodzi do starcia. Digaje Henremu pięć ciosów. Chwilę wcześniej Henry zdążył jeszcze nagrać telefonem, jak napastnik się od niego oddala. I tu zaczyna się część, której najtrudniej słucha się na zwolnionym tempie, bo na miejsce przyjeżdża policja i zamiast ratować rannego chłopaka zakuwa go w kajdanki."
Predictions closed
For informational purposes only. Not investment, financial, legal or tax advice. Full disclaimer
… en brutalnie prosty fakt, który [parsknięcie] wszystkim trochę umyka. Ten chłopak był do uratowania i nie został uratowany. To jest dramat, z którym naprawdę ciężko się pogodzić. Podobnie jak z faktem, że przez miesiące ta historia nie znalazła odpowiedniego wydźwięku. Zapraszam was serdecznie do oglądania. Cofnijmy się do tego feralnego wieczora. Na ulicy Henry natyka się na Vikruma Digwe, 23letniego mężczyznę, który otwarcie niósł nóż o ostrzu długości około 21 cm. Dochodzi do starcia. Digaje Henremu pięć ciosów. Chwilę wcześniej Henry zdążył jeszcze nagrać telefonem, jak napastnik się od niego oddala. I tu zaczyna się część, której najtrudniej słucha się na zwolnionym tempie, bo na miejsce przyjeżdża policja i zamiast ratować rannego chłopaka zakuwa go w kajdanki. Materiał o tym robiłem już jakiś czas temu. Link do niego właśnie wyświetla się na waszych ekranach. Znajdziecie go też w opisie pod filmem. Według oświadczenia ojca Henry wielokrotnie powtarzał policjantom, że nie może oddychać dziewięć razy, że został dźgnięty cztery razy. Odpowiedź jednego z funkcjonariuszy brzmiała: "Nie sądzę, żeby tak było, …